W zgodzie z samą sobą.

Moda jest po to, żeby z niej korzystać, a nie ślepo za nią podążać, często robiąc sobie z tego powodu krzywdę. Należy wiedzieć jedno: wszystko jest dla ludzi, ale w tym wszystkim każdy musi znaleźć coś specjalnie dla siebie. Takie są proporcje. Na ulicach, które są swoistym zwierciadłem mody, widać dokładnie, jak wiele osób nie znalazło jeszcze swojego stylu. Z tym mają problem i panie, i panowie, gdyż jest tyle różnych możliwości, że człowiek pozostaje dosłownie bezsilny wobec zalewu tego, co mógłby na siebie włożyć. Warto zauważyć, że jako najbardziej eleganckie są oceniane nie te osoby, które wyprzedzają trendy i zawsze mają na sobie najnowszy krzyk mody, ale wręcz przeciwnie – te z własnym stylem, wypracowaną przez lata oryginalnością i nieco nonszalancką pogardą dla tego, co akurat w modzie piszczy. Elegancja nie jest tożsama z byciem na topie. Owszem, ikony mody często ubierają się tak, jak jest to prezentowane w czasopismach czy w telewizji, ale rzadko kiedy kopiują bezmyślnie zaobserwowany gdzieś – u ludzi sławnych – styl. Mają swój określony zestaw ubiorów i kiedy pojawiają się nowe trendy, w umiejętny sposób mieszają je z typowymi dla siebie elementami garderoby.
W ten sposób dostosowują modę do własnych potrzeb, a nie są jej niewolnikami. Sytuację dokładnie odwrotną widać wszędzie tam, gdzie występują duże grupy rówieśnicze – na przykład w szkołach. Młode dziewczyny reagują na modę namiętnie i gwałtownie, kupując wszystko, co w tym i w tym miejscu włożyła na siebie ich ulubiona gwiazda. Skutkiem jest irytująca “armia klonów”, a w większości przypadków połowa jej członkiń wygląda w nowych ciuchach po prostu niekorzystnie. Modę trzeba dostosowywać do siebie, a nie odwrotnie – tylko umiejętnie dobrane ubrania będą podkreślały atuty sylwetki.

« Poprzedni artykuł | Następny artykuł »